Czytnik PocketBoook Aqua, czyli godny konkurent Kindle’a (część 1)

20141107_094330827_iOSCzytnik PocketBook Aqua jest pierwszym, z jakim miałem styczność, niepochodzącym ze stajni Amazon. Muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka robi bardzo pozytywne wrażenie. Cieszę się, chcą się odróżnić od tego, co proponuje Kindle i oferują własne rozwiązania. Zapraszam do lektury testu czytnika PocketBook (PB). Jak sama nazwa wskazuje, Aqua jest readerem wodoodpornym. W ramach testów narażałem go na wilgoć i kontakty z cieczą. Aqua zdał je bez problemu. Wrażenie zrobił na mnie test prezentujący jego zalety na tegorocznych Targach Książki w Krakowie. Aqua był tam przez cały czas zanurzony w akwarium. Po wyciągnięciu go z wody działał bez zarzutu.

WYGLĄD

Czytnik wielkością jest zbliżony do Kindle Classic. Posiada sześciocalowy ekran eInk Pearl o rozdzielczości 800×600. Do minimum ograniczona jest ilość klawiszy . Na dolnej, bocznej krawędzi posiada przycisk Power oraz port micro usb z bardzo dobrze dopasowaną zaślepką.

Zrzut ekranu 2014-12-18 12.16.34

Klawisze PocketBook Aqua

Aqua jest urządzeniem dotykowym, wyposażonym także w klawisze fizyczne ukryte pod gumowym panelem znajdującym się pod ekranem.

To już dwie cechy, które stanowią przewagę nad propozycją Amazona. Obie są często postulowane przez czytelników ebooków i oczekiwane w nowych generacjach Kindle . Jednak kolejne edycje czytników Amazon nie posiadają ani wodoszczelności, ani fizycznych klawiszy. Mimo że jestem zadowolony ze swojego Paperwhite II, to nadal tęsknię za możliwością  klasycznego przerzucania stron w moim nieodżałowanym Kindle Keyboard.

Druga rzecz to wodoodporność. Rozumiem chęć i przyjemność korzystania z czytnika podczas kąpieli. Ta cecha nie przydaje się wyłącznie w wannie, ale także w warunkach bojowych, szczególnie na plaży, gdzie czytnik, bez specjalnych wysiłków posiadacza, może nabrać piachu pod obudowę. Sam używam Kindle praktycznie wszędzie i uważam brak możliwości czytania na plaży czy w kąpieli za dużą niedogodność.

Przy okazji muszę zaznaczyć, że PB posiada na pokładzie oprogramowanie oparte na Linuksie. Nie możemy więc korzystać z usług abonamentowej Legimi czy aplikacji z  Google Play.

FORMATY AKCEPTOWANYCH DOKUENTÓW

PocketBook może się pochwalić ogromną ilością obsługiwanych formatów plików: PDF, EPUB (wliczając pliki z zabezpieczeniem
Adobe DRM); FB2, FB2.ZIP, DOC, DOCX, TXT, DjVU, RTF, HTML, HTM, CHM, TCR, PRC, MOBI, ACSM   Mnie zainteresowały te najbardziej przyjazne tekstowi czytanemu 😉

scr0013

Strona tygodnika „Polityka” w PDF na czytniku Aqua

 

scr0014

Kontynuacja strony Polityki na PB Aqua

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Testowałem dwa formaty: ePub i PDF. Ten drugi, mimo że atrakcyjne wyglądający wizualnie, jest zupełnie nie do użytku, tzn. nie do czytania Nie znalazłem w menu czytnika żadnych narzędzi powiększających tekst powiedzmy do szerokości kolumny. Aqua zupełnie nie nadaje się do czytania tego typu plików. Podobnie zresztą jak Kindle. Szkoda czasu, nerwów i wzroku. Lepiej jest z klasycznymi plikami tekstowymi w PDF, ale w tym przypadku również to żadna przyjemność. Mimo na pierwszy rzut oka słabo widocznego tekstu pliku PDF, w menu „Tryb czytania” możemy dopasować kolumnę do ekranu Aqua. Dokładnie ta funkcja została opisana PocketBook Aqua w teście Świata Czytników.

Naprawdę  dużym plusem jest możliwość korzystania na Aqua z ebooków w formacie ePub zabezpieczonych DRM. Wiem, to niuans. Powiecie „przecież jest Calibre” itp. Zgadzam się, mnie jednak polskie eKsięgarnie bardzo rozleniwiły. Automatyczna wysyłka ze sklepu na czytnik zniechęciła mnie do zabawy softem, ściąganiem zabezpieczeń i konwertowaniem do mobi.

Aby móc korzystać z ebooków zabezpieczonych cyfrowo, wystarczy raz podpiąć naszego PocketBooka do komputera i autoryzować urządzenie przy pomocy programu Adobe Digital Editors. Po autoryzacji, wszelkiego rodzaju zabezpieczone treści wysyłane na nasz czytnik, trafiają bez problemu.

Co pewnie zauważyli Kindlowcy, nie wspomniałem nic o najbliższym im formacie mobi. Aqua, tak jak chyba wszystkie wspierające format ePub  pomijają format czytników Amazona. W rzeczywistości ePUB (bez cyfrowych zabezpieczeń) i mobi, to zbliżone formaty cyfrowe o podobnej funkcjonalności.

WRAŻENIA UŻYTKOWNIKA

W porównaniu do Kindle, PocketBook to kombajn, który przy pierwszym kontakcie przytłacza. Dosłownie wszystkiego jest dużo: począwszy od formatów dokumentów obsługiwanych przez czytnik, poprzez wielopoziomowe menu na grach kończąc. Takie bogactwo przypomina trochę tablet z einkiem. Po kontakcie z PocketBookiem zauważyłem, że taki urodzaj funkcji nie zawsze jest wskazany. Ilość czcionek, w których możemy przeczytać tekst porównywalna jest z tą dostępną w MS Word. Co za dużo, to niezdrowo. Dobre 5 minut zajęło mi odpowiednie sformatowanie tekstu. Ten kto lubi czytać, a nie dysponuje nadmiarem czasu, wie, że 5 minut to dla czytelnika cenny czas.

scr0020

Wybór czcionek PocketBook Aqua

Nie jestem zwolennikiem rozbudowywania ponad miarę ereaderów, jednak dostępne w Aqua gry (szachy, Solitare, Sudoku), mogą stanowić fajny dodatek oraz pokusę i konkurencję w starciu z lekturą.

Jak już wspominałem bardzo dużą zaletą jest zostawienie, obok dotyku, klawiszy fizycznych znajdujących się pod czterema gumowymi przyciskami. O ile przy geście dotyku Aqua działała często z opóźnieniem, to klawisze fizyczne reagowały wzorowo. Od czasu do czasu dotyk nie reagował na polecenie. Dopiero po chwili i kilkakrotnym wykonaniu gestu przeskakiwał od razu o kilka stron. Przy okazji, podczas testów nie mogłem znaleźć precyzyjnego sposobu przejścia o kilka, czy kilkanaście stron w ebooku.

scr0008

Menu konfigurowania klawiszy w Aqua

Klawisze fizyczne mają jeszcze jedną ważną funkcję: są konfigurowalne. Zrzuty ekranu w tym teście zrobiłem właśnie dzięki odpowiedniej konfiguracji klawiszy.

Mapowanie jest dwustopniowe: przy krótszym lub dłuższym naciśnięciu klawiszy pod ekranem możemy wywołać różne funkcje: włącz/wyłącz, przejście do menadżera zadać, zablokowanie klawiatury, przejście do menu głównego, czy wspomniany już tutaj zrzut ekranu.

KOMUNIKACJA

Jak wspominałem wcześniej, to mój pierwszy kontakt z innym producentem czytników niż Amazon. Funkcja  „Send to Kindle” jest dla mnie podstawowym sposobem wysyłania ebooków na czytnik. Bałem się, że tutaj stanie się nim kabelek USB. Jakże się zdziwiłem, gdy okazało się, że ekosystem PocketBooka posiada, nie tylko bliźniaczy „Send to PocketBook”, ale także synchronizację z Dropboxem i własną eKsięgarnię.

Niestety, system rejestracji w poszczególnych usługach jest zbyt skomplikowany. Każdą  trzeba aktywować i rejestrować się w niej osobno. To duży dyskomfort w porównaniu do Kindle Store, gdzie jedną rejestracją zyskujemy dostęp do wszystkich usług: od zakupu ebooków, po wysyłkę plików na czytnik.

scr0015

Opcje synchronizacji w PocketBook Aqua

Sama konfiguracja „Send to PocketBook” jest o wiele prostsza niż w przypadku bliźniaczej usługi Amazon. Podczas wysyłki z księgarni obsługującej ten system nie musimy nic robić poza wskazaniem naszego maila powiązanego z usługą w domenie pbsync.com. Przed wysłaniem ebooka na czytnik, w celu weryfikacji, najpierw dostaniemy mail autoryzacyjny z pytaniem czy akceptujemy danego nadawcę do wysyłania nam treści. Zatwierdzenie (kliknięcie na link) powoduje, że za chwilkę otrzymujemy na czytnik wysłany mailem ebook.

Przy kolejnych zakupach/wysyłkach nie mamy już żadnych ograniczeń i ebooki wpadają na PocketBooka bez problemu, czy jakiś niepotrzebnych dodatkowych weryfikacji. Jedyne co trzeba pamiętać, to by ręcznie włączyć Wi-Fi w naszym czytniku.  Tryb automatyczny jakoś trudno zaskakuje.

Podczas testów czytnika użyczonego przez firmę PRcontext eKsięgarnia wydawnictwa Helion Ebookpoint.pl, jako pierwsza na polskim rynku, wprowadziła wysyłkę treści na PocketBooka.

Muszę zrugać tutaj cały nasz rynek eKsięgarski. Przed Ebookpointem żadna eKsięgarnia nie zdecydowała się na wysyłanie swoich książek na Czytnik inny niż Kindle. Co ciekawe, nawet te firmy, które sprzedają czytniki tej firmy nie oferują obsługi Pocketbooka. Na ostatnich Targach Książki w Krakowie Agorowe Publio intensywnie promowało model Aqua. Obecnie poprzez Gazetę Wyborczą sprzedaje cyfrowym prenumeratorom  model 623 HighLight Touch. Grupa Foksal (empik, Virtualo, Gandalf) mająca w swojej ofercie czytniki PB również się nie kwapi, by rozszerzyć dystrybucję ebooków o tego producenta.

Jak pokazuje artykuł Cyfranka, nasi południowi sąsiedzi – Czesi, nie mają problemów, by takie rozwiązanie stosować i dostarczać ebooki także na inne platformy niż Kindle.

Czy eKsięgarniom zależy na tym by wspierać Amazona i jego Kindla? Czy naprawdę nie chcą czytnikowej konkurencji na rynku ebooków?

Właśnie dlatego tym bardziej się cieszę, że Ebookpoint tak szybko zareagował. Na marginesie muszę zaznaczyć, że wysłane mailem pliki na PocketBooka dochodzą na czytnik szybciej (przynajmniej w moim przypadku), niż te wysłane przez usługę Amazona.

Zapraszam na drugą  część testu

  • „Nie znalazłem w menu czytnika żadnych narzędzi powiększających tekst
    powiedzmy do szerokości kolumny. Aqua zupełnie nie nadaje się do
    czytania tego typu plików.”

    Jeśli jesteś w pliku PDF i aktywujesz menu (prawy górny róg) – jest tam opcja „Tryb” gdzie do wyboru są cztery opcje: dopasowanie szerokości strony, cała strona, tryb kolumnowy oraz reflow. Zdjęcie tej funkcji umieściłem swego czasu w swojej recenzji Aqua: http://swiatczytnikow.pl/pocketbook-aqua-test-pierwszego-wodoodpornego-czytnika/

    • Dzięki za zwrócenie uwagi. Poprawiłem. Mam nadzieję że teraz jest ok. Na swoją obronę mogę napisać, że przeoczenie spowodowane było skomplikowanym menu readera ;(