Dziwne przypadki „Gazety Wyborczej” na rynku prasy cyfrowej

m8735438Koncern Agora od lat miał kłopoty z koncepcją udostępniania treści prasowych na urządzenia mobilne. Pamiętam z jakim opóźnieniem, w stosunku do innych systemów, pojawiła się aplikacja Gazeta.pl na Symbian OS, podczas gdy aplikacje konkurentów już tam były od dawna. Co ciekawe, Agora zaniedbując dominujące systemy na rynku, jako jedna z nielicznych wydała aplikację Gazeta.pl na system MeeGo, który przeszedł do historii zanim pojawił się na rynku.

Pisałem już w poprzednich tekstach, że jestem stałym czytelnikiem „Wyborczej”. Próby lektury dziennika w pdf, zakupionego w jednym z internetowych kiosków z prasą, graniczyły z masochizmem i zakończyły się totalną klęską.

Pierwszym światełkiem w tunelu było pojawienie się „Gazety Wyborczej” w Kindle Store jesienią 2011 roku. Wersja na czytnik Amazon nie jest cyfrową kopią wydania papierowego, ale posiada praktycznie wszystkie teksty grzbietu głównego oraz dodatki: czwartkowy „Duży Format” i poniedziałkowy magazyn „Sport.pl”. Niestety, czytelnicy nie mogą doczekać się „Wysokich Obcasów” oraz „Ale Historii”. Udało mi się  uzyskać informację od przedstawiciela Agory, pracującego przy projekcie, że związane jest to z ograniczoną objętością wydania jednego numeru na czytniki. Rok temu na zaprzyjaźnionym blogu Świat Czytników zamieściłem tekst opisujący kindlowe wydanie „Gazety”. Obecnie zawartość merytoryczna i objętość wygląda bardzo podobnie, choć błędy wskazane wtedy przeze mnie są powoli, ale systematycznie eliminowane.

Po ukazaniu się dziennika wydawanego przez Agorę w Kindle Store, myślałem, że tytuł pojawi się także w wersji na iPad. Tak się stało w przypadku tygodnika „Polityka”. Po  pojawieniu się wersji na tablet Apple wydawca periodyku postanowił udostępnić także wersję na czytniki. Przedstawiciel internetowego pionu wydawnictwa, stwierdził, że przygotowanie wersji numerów na system Apple i Amazon jest bardzo podobne i niskim kosztem dało się utworzyć wersję do Kindle Store.

Agora długo zwlekała z wstawieniem aplikacji „Gazeta Wyborcza” do Kiosku Apple. Po głębszym przeanalizowaniu sytuacji przestało mnie to dziwić. W końcu obecność w Kindle Store dawała możliwość dotarcia tańszym kosztem do większej liczby urządzeń i czytelników, niż wydając aplikację na każdy system osobno. Ponosząc jednorazowy koszt tworzenia numeru wydawca docierał poprzez aplikację Kindle do użytkowników platformy iOS (tablet + smartfon),  Symbian, Windows Phone, Android (tablet + smartfon), biznesowe słuchawki BlackBerry i oczywiście czytniki Kindle. Moim zdaniem sytuacja idealna, tym bardziej, że w ramach jednej prenumeraty możemy czytać tytuł na kilku terminalach.

Wydawca jednak podszedł do sprawy ambicjonalnie i zgodnie z ogólnoświatowym trendem postanowił w applowskim Kiosku umieścić także swój dziennik. Przez tydzień byłem prenumeratorem „Gazety” na iPad. Zestaw artykułów był identyczny jak ten przeznaczony na Kindle. Wyglądało to tak, jakby numer został przekonwertowany z Kindla: żadnych materiałów audio, większej ilości zdjęć czy dodatków. Daleko było „Gazecie” w wersji z Newsstand do dopieszczonego „Newsweek Polska”, czy gospodarczego dziennika  „Puls Biznesu+” który pojawił się na tabletach firmy Apple w lipcu 2012, wykorzystującej potencjał urządzenia.

Niestety okazało się, że to nie koniec dziwnych zachowań koncernu. Jesienią zeszłego roku na polski rynek wszedł pierwszy Paywall czyli system, który udostępnia treści wraz z archiwum za określoną opłatą. Agora tradycyjnie weszła w projekt z pełnym zaangażowaniem. Była największym z grupy wydawców podmiotem, który zaangażował się system płatności Piano. Mimo dużego zaangażowania wydawców w promowanie systemu udostępniających swoje treści: Polskiego Radia, Polskapresse, Mediów Regionalnych, system nie spotkał się z przychylnym przyjęciem na rynku.

Polacy okazali się jednak zbyt przywiązani do darmowego dostępu do treści. Poza tym system  nie oferował żadnej wartości dodanej. Czytelników korzystających z Piano tak samo jak na stronach darmowych straszyły wyskakujące reklamy. Subskrybenci donosili, że na Słowacji, rodzimym rynku systemu, praktycznie większość tytułów można pobrać w formacie ePub czy mobi. Patrząc na polską ofertę Piano, bodajże tylko „Magazyn Świąteczny” dziennika z Agory użytkownicy Paywalla  mogą pobrać w formatach przyjaznych tabletom czy czytnikom. Materiały innych mediów dostępne są tylko przez stronę internetową.

Muszę się tutaj na chwilkę zatrzymać przy wspomnianym „Magazynie”. Udostępniony czytelnikom w wersji online był jeszcze przed startem Piano. Dostęp można było wykupić  jako samodzielny tytuł z dostępem przez stronę internetową  i wykupionym abonamentem. Podobnie jak w przypadku Paywalla, wydawca udostępnił tytuł w formatach czytnikowych. Agora mimo zawierzenia Piano postanowiła asekurować się i także sama sprzedawać treści bez pośrednictwa podmiotów trzecich. Muszę tutaj wyrazić swoje zdziwienie: dlaczego wydawca „Wyborczej” sztucznie wspiera (reanimuje?) projekt Piano, skoro sam, mając szerokie portfolio tytułów, mógłby stworzyć samodzielnie paywall z płatnym dostępem wyłącznie do własnych treści? Wolałbym płacić bezpośrednio Agorze za wybrane tytuły i dostawać każdego ranka zamówioną paczkę gazetową, niż płacić za dziwny system który praktycznie 95% treści oferuje wyłącznie online. Ciekawe jak by zareagowali włodarze z Czerskiej, gdyby do Piano dołączyli wydawcy „Naszego Dziennika” lub „Gazety Polskiej”, bo obecne tytuły dostępne w ramach systemu płatności, nie są konfrontacyjnie do siebie nastawione.

Agora stanęła w pół drogi, bo poprzestała wyłącznie na „Magazynie Świątecznym”. Poza tym, wydanie przeglądarkowe ma pewne mankamenty: brak spisu treści poszczególnych wydań, czy szybkie przeskakiwanie między numerami (w ramach wykupionej prenumeraty czytelnik zyskuje dostęp do numerów archiwalnych „Magazynu”).Niestety, inne periodyki, którymi obudowana jest „Gazeta Wyborcza” takie jak „Wysokie obcasy”, czy „Duży Format” dostępne są tylko w ramach Piano, bez formatu Pub, czy mobi, lub subskrypcji poza nim.

Nie rozumiem polityki koncernu. Ma fajną księgarnię Publio.pl, która niedawno umożliwiła subskrypcję „Wysokich Obcasów Extra” z automatyczną wysyłką na czytnik kolejnych numerów. Podobne usługi świadczy Nexto.pl w przypadku niektórych tytułów. Paradoksem jest, że „Gazety Wyborczej” nie mogę dostać w ich własnej księgarni, choćby w formacie pdf i muszę kupować w serwisach eGazety.pl, eKiosk.pl, czy Nexto.pl

Czytając ostatni raport finasnsowy Agory SA (wydawcy „Gazety Wyborczej”, jak to z dumą podkreślają redaktorzy na łamach dziennika przy każdej nadarzającej się okazji) w części poświęconej planom na przyszłość można przeczytać o większym zaangażowaniu się w dystrybucję cyfrową. To bardzo dobry kierunek. Patrząc na potencjał grupy (ilość tytułów) i platformę dystrybucyjną (Publio.pl) jest szansa na to, że koncern sam może sprzedawać swoje treści. Na razie wygląda na to, że Agora brnie straczeńczo w Piano, wydając jedynie przez ten kanał dystrybucji nowopowstały „Magazyn międzynarodowy” z przedrukami tekstów tytułów zagranicznych.

Gdy pytałem kilka tygodni temu przedstawiciela Agory o plany związane z dystrybucją tytułów własnych, stwierdził, że w najbliższym czasie można się spodziewać znaczących  zmian w dystrybucji cyfrowej treści koncernu. Od dłuższego czasu można zauważyć  pierwsze symptomy tych zmian. W „Gazecie” na Kindle co jakiś czas spotykają nas miłe niespodzianki: w Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia AD 2012 abonenci otrzymali  wydanie z reportażami wraz z obietnicą podobnych akcji w przyszłości. Kilka tygodni temu do poniedziałkowego wydania czytelnicy otrzymali wcześniej niedodawany dodatek historyczny „Ale historia!”. Uzyskałem potwierdzenie, że był to element testów związany z planowanymi zmianami.

agora-apple Agora wzięła sobie do serca inwestycje w cyfrową dystrybucję swoich tytułów. 16 marca br. pojawił się ważny dodatek niedostępny wcześniej zarówno w wydaniu Gazety Wyborczej na iPad jak i w Kindle Store. Myślę o „Wysokich Obcasach” ukazujących się co tydzień wraz z „Gazetą Świąteczną” w sobotę. Od pewnego czasu ukazuje się także „Ale Historia!”. Porównując wydanie elektroniczne Gazety dostępne na iPadzie oraz tradycyjne brakuje jedynie dodatków lokalnych. Ile zapłacimy za miesięczną prenumeratę zbliżoną zawartością do tradycyjnego wydania?

Gazeta Wyborcza, w skład której wchodzi tzw. grzbiet główny,  „Duży Format” oraz „Magazyn Sport” kosztuje miesięcznie 6,99€, „Wysokie Obcasy” 1,99€, a „Ale Historia!” 1,79€. W sumie koszt miesięczny wynosi 10,77€. Przeliczając tę sumę na złotówki koszt miesięcznej prenumeraty wychodzi 47,37 zł*.

Podobnie kształtuje się cena, gdy dziennik kupimy w Kindle Store, a dodatki w Newsstand. Koszt „Wyborczej” w sklepie Amazon.com, to 8,99 $, a magazynów na iPad 3,78€, co w przeliczeniu na złotówki daje porównywalny koszt miesięczny 46,54 zł*.

Porównując, w Nexto.pl, miesięczny koszt prenumeraty w PDF, gdzie wydanie jest cyfrowym odbiciem wydania egzemplarzowego wynosi 39,42 zł. Sporo taniej niż w Newsstand Apple, czy Kindle Store, jednak nie wyobrażam sobie powrotu do formatu opracowanego przez Adobe.

Poza „Wyborczą” jest naprawdę sporo tytułów dostępnych na iPad ze stajni Agory: miesięczniki czy inne periodyki stanowią ciekawą alternatywę do wydań papierowych.

Niestety, użytkownicy innych systemów niż iOS są skazani jedynie na aplikację Kindle, by przeczytać główny tytuł koncernu, a wydanie pdf dostępne choćby w nexto.pl im nie odpowiada.

Screenshot_2013-04-08-00-35-49Agora wraz z innymi wydawcami konsekwentnie wdała się w irracjonalną walkę z Google i jego usługą Google News, o której można przeczytać w artykule Portugalia dołącza do wojny przeciw Google’owiDzięki temu w androidowym sklepie Google Play nie znajdziemy żadnych tytułów prasowych wydawanych przez Agorę na urządzenia mobilne z systemem Google. Owszem, możemy pobrać aplikacje obsługujące portal Gazeta.pl, czy Sport.pl. Jednak aby kupić numer dziennika, musimy posłużyć się wersją przeznaczoną na Kindle, bo tradycyjnej gazety (podobnej do tej z Newsstand Apple) nie znajdziemy. Jest to paradoks, bo na polskim rynku dominuje Android. Wydawca powinien być żywo zainteresowany obecnością swoich tytułów  na tej platformie.

Agora jednak także tutaj nie jest konsekwentna i robi wyłomy udostępniając niektóre swoje tytuły prasowe w sklepie Samsung Apps (screen sklepu Samsunga powyżej) dostępnym w urządzeniach z Androidem wyprodukowanych przez Samsunga. Wśród nich znajdziemy: „Logo”, „Cztery Kąty”, „Ładny dom”, „Dziecko”. Co ciekawe, powyższe tytuły dostępne są za darmo. Podobno  rozważane jest poszerzenie portfolio tytułów, jeśli taką potrzebę wyrażą czytelnicy tytułów Agory.

Po okresie chaosu i niepotrzebnym mnożeniu kanałów dystrybucji, prasowy koncern postanowił wziąć się za porządki. Jeśli jeszcze wykorzysta potencjał swojej księgarni Publio.pl oraz udostępni wersje elektroniczne innych dodatków „Gazety Wyborczej”  podobnie jak „Magazyn Świąteczny” w formacie mobi lub ePub, może stać się prawdziwym potentatem na rynku e-prasy.

*Przeliczenia z euro i dolarów na złotówki na podstawie moich ostatnich zakupów w Kindle i AppStore za pomocą karty debetowej banku Alior Sync.

  • Małe uzupełnienie – np. Logo wcale nie jest darmowe – darmowa jest tylko aplikacja, a poszczególne numery po 0,89 euro. 🙂

    • Wyjaśnienie: miesięcznik Logo faktycznie kosztuje 0,89 euro w AppStore (Newsstand) Apple. Ten sam tytuł w Samsung Apps (sklep będący konkurencją/ uzupełnieniem Google Play dostępny na urządzeniach Samsnga) jest bezpłatny.

      • Oj, niedokładnie przeczytałem artykuł. Dzięki za sprostowanie.