Mój czytelniczy rok 2019 – zapiski znalezione w chmurze

Mamy praktycznie nowy rok za pasem, a na BezDruku nadal wiosenny lockdown. Mogę Państwa tylko przeprosić za milczenie spowodowane historiami covidowymi (czytaj: pracą zdalną, przez którą po godzinach etatowych nie mogłem już patrzeć na komputer). Mam kilka tekstów „na brudno”, ale przed tzw. „społeczną kwarantanną” nie udało mi się nic opublikować. Za co bardzo przepraszam.
Przechodząc do tematu chciałbym w kilku słowach podsumować czytelniczy rok 2019. Jak zawsze pomoże mi w tym niezastąpiony Goodreads, do którego korzystania niezmiennie zachęcam w celach statystycznych i poznawczych. Oczywiście zapraszam na mój profil. 😉
Czytaj dalej

Zmiany, zmiany, zmiany w Legimi….

W czerwcu na facebookowym fanpege’u Legimi wybuchła bomba! „Zmieniamy się!” krzyczał post. Chyba każdy kto korzystał z ekosystemu Legimi westchnął i pomyślał: wreszcie… O ile sama usługa abonamentowa jest robiona z pomysłem, to niestety jej wykonanie wydaje się nie do końca wykorzystane.
Mam nadzieję, że zmiany nie wywołuje świeżynka w postaci konkurencji „made by Empik” ze swoimi abonamentami, a raczej wykorzystanie kilkuletnich doświadczeń i obserwacji wynikających z dotychczasowo działającego abonamentu Legimi. Czytaj dalej

Legimi dla bibliotek na Rajskiej w Krakowie – próba (z przymrużeniem oka) tzw. reportażu wcieleniowego

To była połowa lipca. Znając już datę drugiej części urlopu i mając niebezpodstawne nadzieje na to, że będzie to czas bez dostępu do internetu, socialmediów czy telefonów od kogokolwiek (Uzdrowisko Wieliczka, 135 m p.p.m. polecam wszystkim w celu skorzystania ze zdrowotnych inhalacji lub wykluczenia się cyfrowego), postanowiłem, jak co roku, skontaktować się z krakowskimi bibliotekami w celu nabycia kodów do usługi „Legimi dla bibliotek”. Wiem, że w wypożyczalniach miejskich, to nie jest prosta sprawa. Kodów jest kilka, najczęściej od pięciu do dziesięciu. Każda filia dysponuje taką ilością i rozdysponowuje te zapasy w ciągu kilku godzin pierwszego dnia miesiąca. Uzyskanie tam upragnionego kodu wymagałoby pobrania urlopu lub zaangażowania rodziny. Opcje niezbyt optymistycznie nastrajające.

Czytaj dalej

Księgarnia WAM ver. 2.0 on-line

Dawno temu umieściłem na Bez Druku tekst poświęcony księgarni wydawnictwa WAM. Przypadek był wyjątkowo interesujący. Wydawnictwo WAM to jedno z większych przedsięwzięć zakonnych w Polsce na rynku księgarskim. Wiem, że świecki ZNAK, również odwołujący się do katolickiego etosu, jest jednym z hegemonów rynku wydawniczego. Wyjątkowość WAMu polega na tym,  że jest przedsięwzięciem prowadzonym przez polskich jezuitów.

Czytaj dalej

Legimi – rok pełen nowości

Pod koniec października odbyły się kolejne, XXII Targi Książki w Krakowie. Na zeszłorocznych, swoje ówczesne sukcesy przedstawiło Legimi do których należało między innymi bezpłatne (dla klientów) wypożyczanie ebooków z bibliotek bez limitu. Targi poza prezentacją wyników wykorzystano do poszukiwania wydawców, którzy są jeszcze poza ekosystemem Legimi. Sam donosiłem w jednym z wpisów, że widziałem jak przedstawiciel platformy popijał kawę na stoisku Woblinku (cyfrowe ramię Grupy Wydawniczej ZNAK) czy wymianę wizytówek z przedstawicielką Publio.pl. Moje obserwacje okazały się profetyczne w 50%. Niedługo po zakończeniu Targów w abonamencie Legimi pojawiły się ebooki AGORY. Na treści ze Znaku wciąż czekamy.

Czytaj dalej

Tygodnik Powszechny na wszelkie sposoby

W zeszłym roku na zakończenie wakacji czytelnicy Tygodnika Powszechnego i subskrybenci newslettera otrzymali możliwość skorzystania z 50% rabatu przy wykupie półrocznego abonamentu na TP w wersji mobilnej: na urządzenia z iOS oraz Androidem. Nie mogę opisać wrażeń na smartfonie z systemem Google (bo nie korzystam), ale pochodzącego ze stajni Apple proszę bardzo.
Czytaj dalej

Osobiste podsumowanie czytelnicze roku 2017

Pisałem już nie raz, że swoje książkowe i ebookowe dokonania odnotowuję w amazonowym serwisie Goodreads. Rok temu chwaliłem się swoimi osiągnięciami czytelniczymi AD 2016. Teraz postanowiłem powtórzyć to podsumowanie w kolejnym zamkniętym roku kalendarzowym. Goodreads pełni rolę swoistego kronikarza zapisującego co przeczytaliśmy. Pozwala także ocenić daną pozycję, czy napisać na jej temat recenzję. Na podstawie przeczytanych książek i wystawionych ocen serwis stara się rekomendować kolejne tytuły, które prawdopodobnie trafią w nasz gust. Mnie interesują trzy pozycje oferowane przez Goodreads: lista przeczytanych książek,  statystyki z tym związane oraz tzw. Reading Challenge czyli nałożone samemu sobie wyzwanie, ile książek w kolejnym roku przeczytam. No i jeszcze chętnie podpatruję co czytają moi znajomi…Oto jak „książkowo” przeżyłem rok 2017.
Czytaj dalej

Subiektywne podsumowanie roku 2017 na rynku ebooków, nie było tak źle

Od kilku lat na naszym rodzimym rynku panował swoisty marazm. Tort udziałów poszczególnych e-księgarni został już praktycznie podzielony. Istnieje kilka dużych podmiotów, kilka średnich, a w ich cieniu małe nazwijmy je „e-księgarenki firmowe”, które skupiają się wyłącznie na sprzedaży własnych treści. Przykładem takiej może być jezuicki WAM, Wydawnictwo Literackie, a ostatnio dołączyła także Muza. Malutkie wydawnictwo Arbitror sprzedające ubiegłoroczny hit autorstwa Tomasza Piątka „Antoni Macierewicz i jego tajemnice” oferujące swoje tytuły także w formie ebooka niejako poza karuzelą promocji.  Tytuł jest do nabycia jedynie na stronach wydawnictwa (w cenie godnej Amazona, bo po premierze równej okładkowej wersji papierowej. Teraz widzę, że koszt zakupu się obniżył). Mimo ogólnego zastoju, gdzie nawet kolejne rewelacje o otworzeniu polskiego giganta z Seattle zaczęliśmy przyjmować z obojętnością, podobną kolejnym datom końca świata przepowiadanym przez Nostradamusa, na naszym rynku  treści cyfrowych w roku 2017 działo się całkiem sporo. Kolejność jest raczej chronologiczna niż ułożona ze względu na doniosłość wydarzenia…

Czytaj dalej